Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy (OPEC+) podobno zamierzają zatwierdzić dalsze zwiększenie produkcji ropy, sygnalizując strategiczny zwrot w kierunku odzyskania udziału w rynku w obliczu podwyższonych cen ropy naftowej. Ta potencjalna eskalacja produkcji, szacowana na co najmniej 137 000 baryłek dziennie, wpisuje się w szerszy trend zapoczątkowany w kwietniu, kiedy grupa zaczęła odwracać wcześniejsze ograniczenia produkcji. Ten ruch odzwierciedla podwójną presję: ekonomiczną motywację wyższych cen i, historycznie, wpływ wywierany przez podmioty takie jak prezydent USA Donald Trump w celu moderowania globalnych kosztów ropy.
Po okresie znaczących redukcji produkcji, które w szczytowym momencie wynosiły 5,85 miliona baryłek dziennie, OPEC+ systematycznie zaczyna wycofywać te środki. Grupa zwiększyła już kwoty o ponad 2,5 miliona baryłek dziennie od kwietnia. Kluczowy element tych wycofywanych cięć, o łącznej wartości 2,2 miliona baryłek dziennie, ma zostać całkowicie zakończony do końca września. Następnie, od października, stopniowo wycofywane jest dodatkowe 1,65 miliona baryłek dziennie, z początkowym przyrostem 137 000 baryłek dziennie. Na nadchodzącym spotkaniu 5 października omówiona zostanie korekta produkcji na listopad, która, jak wskazują źródła, będzie odzwierciedlać wzrost z października.
Chociaż OPEC+ aktywnie zwiększa podaż, analitycy zauważają, że rzeczywiste wzrosty produkcji często nie dorównują obiecanym wolumenom. Ta rozbieżność przypisywana jest wielu państwom członkowskim działającym na maksymalnych lub bliskich maksymalnych zdolnościach produkcyjnych. Strategia grupy obejmuje również konkretne ustalenia, takie jak zgoda Zjednoczonych Emiratów Arabskich na zwiększenie produkcji o 300 000 baryłek dziennie w okresie sześciu miesięcy kończącym się we wrześniu. Największa część cięć, ogólnogrupowa redukcja o 2 miliony baryłek dziennie, ma pozostać w mocy do końca 2026 roku, zapewniając znaczący bufor przed potencjalną zmiennością rynku.
Obecna dynamika rynku charakteryzuje się cenami ropy, które, choć spadły z tegorocznych maksimów przekraczających 80 dolarów za baryłkę, w dużej mierze ustabilizowały się w przedziale 60-70 dolarów od kwietnia. Niedawne wydarzenia geopolityczne, w tym ataki dronów na rosyjską infrastrukturę energetyczną, tymczasowo podniosły ceny powyżej 70 dolarów za baryłkę, podkreślając wrażliwość globalnej podaży na konflikty regionalne i ich wpływ na zdolności rafineryjne i transportowe głównych krajów eksportujących. Nadchodząca decyzja OPEC+ będzie uważnie analizowana pod kątem jej potencjalnego wpływu na te poziomy cen i trwające negocjacje dotyczące udziału w rynku.